11 pytań, które musisz zadać swojemu wspólnikowi.

 w Start up

Ostatnio doradzałem trzem młodym mężczyznom odnośnie startupu, który chcą wprowadzić na rynek. Trzeba przyznać, że pomysł świetny – technologiczny, innowacyjny, sporo o tym wiedzą, mają prototyp. Kiedy opowiedzieli o wszystkim zaczęli stawiać pytania – od czego zacząć, skąd pieniądze, jakie szanse na skalowanie, które rynki najlepsze do ekspansji itd. Odpowiedź przyszła mi do głowy od razu – zacznijcie od ustalenia zasad, które obowiązują między wami. Od tego będzie zależała dalsza dynamika działań i kolejne kroki. Zacząłem zadawać im pytania dotyczące planów i celów każdego z nich i okazało się, że część odpowiedzi się pokrywa, a część rozmija. Mimo, że pracują wspólnie nad pomysłem już ponad rok, nie zadali ich sobie wcześniej. Zapytali, czy jest gdzieś taka lista pytań, na które wspólnicy powinni sobie razem odpowiedzieć – nie ma. Przyszło mi do głowy, żeby spisać najważniejsze pytania, które muszą znaleźć odpowiedź zanim zaczniemy inwestować czas i energię w spółkę z innymi. Efekt znajdziesz poniżej.

Lista pytań:

  1. Kto wnosi pieniądze i ile?
  2. Jaka forma prawna działalności?
  3. Jaki podział zysku?
  4. Jakie cele długofalowe?
  5. Kiedy rzucamy pracę?
  6. Jak dzielimy udziały?
  7. Kto będzie CEO, president, founder?
  8. Jaki podział obowiązków?
  9. Jakie decyzje podejmowane są wspólnie a jakie oddzielnie
  10. Kiedy pobieramy wynagrodzenie?
  11. Zgoda na pozostałe działalności?

 

  1. Nie zawsze jest tak, że wspólnicy wnoszą dokładnie tyle samo środków. To, co każdy wnosi powinno mieć odzwierciedlenie w udziałach. Jeżeli ktoś wnosi pieniądze a druga osoba czas i zaangażowanie to również struktura udziałów powinna to odzwierciedlać.
  2. Czasami korci aby nie zakładać spółki, bo taniej mieć firmę na jedną osobę a druga będzie „pomagać” na mocy ustaleń. Wiem, że zaufanie to podstawa, ale niekiedy najlepszą formą zaufania jest kontrola. Nie warto więc oszczędzać w sytuacjach, kiedy planujemy duże rzeczy. Stąd między wspólnikami najczęściej stosowana jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (istnieją jeszcze inne formy, ale ta jest najwygodniejsza pod wieloma względami, choć trzeba mieć też świadomość jej ograniczeń).
  3. Zysk – im więcej tym lepiej. Ale ile dla kogo? Dla mnie więcej, bo wniosłem środki, czy dla Ciebie, bo pozyskałeś i obsłużyłeś klienta? A może po równo? Sprawiedliwie nie zawsze znaczy po równo. Są takie biznesy (zwłaszcza b2c z rozdrobnioną strukturą klientów) gdzie nie zawsze można wskazać kto pozyskał i obsłużył klienta. Tam najlepiej sprawdzać się będzie stała proporcja. Jednak wszędzie tam (głównie b2b) gdzie klienta trzeba pozyskać i obsłużyć niejako indywidualnie najlepiej mogą sprawdzać się mieszane systemy premiujące pozyskującego i obsługującego.
  4. Do czego właściwie dążysz? Po co jest Ci ten biznes? Czy po to, żeby się utrzymać, czy może po to, żeby zbudować wielką firmę i po trzech latach być rentierem? Czy chcesz mieć z tego frajdę, czy decyzje koncentrują się na optymalizacji biznesowej.
  5. W przypadkach kiedy firmę rozwijamy pracując równolegle to także istotne. Jeden wspólnik ma swoje życie, rodzinę, kredyty a drugi może być studentem bez zobowiązań. Tu warto ustalić moment, kiedy strony rzucają wszystko inne i skupiają się wyłącznie na prowadzeniu tego wspólnego biznesu. Tu jest też pytanie o to – w jakim wymiarze czasowym mogę się zaangażować już teraz. Kiedyś może przyjść sytuacja, która będzie wymagała natychmiastowego działania przez pewien czas – np. szansa na finansowanie, duże zlecenie itp. Czy jesteście gotowi wziąć urlop, wyjechać itp. żeby realizować wspólne cele firmy, czy nie?
  6. Podział udziałów nie zawsze jest bezpośrednią pochodną ilości wniesionych środków. Wycenia się przecież wiedzę, relacje i to wszystko co jest wnoszone do firmy dzięki obecności każdego ze wspólników. Zbilansowanie tego i przeliczenie na procenty nie jest proste, ale w którymś momencie na pewno Was to czeka.
  7. CEO & Founder brzmi dumnie. Może nawet lepiej niż prezes zarządu. I teraz pytanie kto nim będzie? Kto będzie tym na świeczniku? Tu w grę wchodzą ambicje i oczekiwania każdej ze stron. Najczęściej tą osobą jest ten, kto lepiej czuje się w reprezentowaniu firmy na zewnątrz. Pamiętajcie, że wspólnicy zawsze mogą zmienić prezesa, a stanowisko członka zarządu lub co-foundera jest także zaszczytne.
  8. Dobrze, żeby wspólnicy uzupełniali się kompetencjami. Stąd także podział zadań powinien być jasny. Kiedyś pomagałem firmie, gdzie wspólniczki tego nie omówiły i doprowadziło to do ciągłych argumentów typu: „myślałem, że ty się tym zajmiesz”.
  9. Podział kompetencji pociąga za sobą także podział decyzyjności. Są pewne sprawy, o których każdy ze wspólników może decydować samodzielnie ale niektóre, zwłaszcza strategiczne decyzje, powinny być podejmowane łącznie.
  10. Okres rozwoju firmy często wymaga inwestycji. Część z nich zostanie sfinansowana z oszczędności, część z bieżącej działalności operacyjnej firmy. Ile więc wypłacamy dla siebie, a ile inwestujemy? A może przez pierwsze pół roku nie wypłacamy sobie nic a wszystko pompujemy w firmę?
  11. Nie chodzi to u zakaz konkurencji – kto by to robił swojej spółce😉 Chodzi raczej o to, czy umawiamy się na przejrzystość w kontekście działań niezwiązanych ze spółką czy to pozostaje już indywidualną sprawą każdego wspólnika.

Co dalej z odpowiedziami:

Nie wystarczy tylko te pytania zadać. Bardzo ważne jest to aby wszystko sobie spisać. Zanim jeszcze dojdzie do założenia spółki i powstania umowy warto nawet na wczesnym etapie określić te aspekty i wysłać sobie prostego maila, który to podsumowuje. W przyszłości łatwiej będzie do tego wrócić. Czas sprawia, że każdy ustalenia zapamięta po swojemu, a papier (bądź mail) obiektywnie przedstawi Wasze ustalenia.

A co z innymi sytuacjami?

Kiedy spytałem ostatnio moją żonę – dlaczego według niej stanowimy takie zgrane i dobre małżeństwo (oczywiście nie zapytałem, czy stanowimy, ale dlaczego tak jest😉) powiedziała, że według niej jest to zasługą tego, że mamy te same wartości i te same rzeczy są dla nas ważne. Spółce biznesowej daleko do małżeństwa, ale moim zdaniem to krytycznie istotne, żebyście zanim zaczniecie zadawać sobie wszystkie te pytania odpowiedzieli w sercu, czy dla Waszego wspólnika te same rzeczy mają wartość. Stąd ustalenie hierarchii wartości może wskazać pole do ewentualnych konfliktów w przyszłości. Czy bardziej liczy się dla mnie wizja firmy, czy pieniądze? Zrównoważenie czasu pracy i życia prywatnego to oczywistość, ale kiedy będzie trzeba wybierać, co wybierzesz? Czy kiedy pojawi się „okazja” żeby zarobić więcej, ale np. oszukując klienta albo obniżając jakość produktu, to co zdecyduje każdy z Was? Co kiedy klient wpłaci za dużo pieniędzy przez pomyłkę? Zwracacie, czy uznajecie, że to jego problem? Jeżeli będziesz wiedział co jest ważne dla Twojego wspólnika i dla Ciebie łatwiej Ci będzie ocenić szanse powodzenia takiego partnerstwa. A przecież na tym wszystkim zależy najbardziej.Wspólnicy

Najnowsze posty

Zostaw komentarz

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt